Ukryte ślady Boga – Ignacjański Rachunek Sumienia

Na samym początku trzeba wyjaśnić sam termin, określający ten sposób modlitwy. W łacińskim oryginale mówi się o examen conscientiae, a więc o badaniu sumienia, świadomości, podczas gdy potoczne użycie słowa „rachunek” kojarzy się albo z liczeniem, rachowaniem, z rozliczaniem bądź w kontekście spowiedzi z całą listą pytań, mających pomóc przygotować się do wyznania grzechów.

Ignacjański Rachunek Sumienia obejmuje więcej niż tylko wewnętrzną analizę, przyglądanie się samemu sobie, rozliczanie się z Bogiem czy uporczywe wyszukiwanie własnych uchybień i grzechów.

Rachunek Sumienia podobnie jak medytacja jest modlitwą. To dość zasadnicze stwierdzenie, bo od razu odnosi się nas do relacji międzyosobowej, do dialogu, do nieskończonego i niewypowiedzianego boskiego Ty, które staje naprzeciw nas. Istnieje jednak znamienna różnica pomiędzy obiema formami modlitwy. Podczas gdy medytacja bardziej skoncentrowana jest na słuchaniu i rozważaniu Słowa Bożego, zasadniczą treścią Rachunku Sumienia jest nasze codzienne, często zwykłe życie.

Św. Ignacy wychodzi bowiem z założenia, że Bóg działa nie tylko przez swoje Słowo i sakramenty, lecz także komunikuje się z człowiekiem na wiele różnych sposobów: wzbudza  myśli, pragnienia, poruszenia, jest obecny pośrodku naszych codziennych doświadczeń, w spotkaniach, pracy, wypoczynku, rozmowach, kulturze. To przekonanie odpowiada biblijnemu rozumieniu obecności Boga jako tego, kto działa w czasie, co w przeszłości a także w naszej epoce często bywa podważane. Całe Pismo Św. powstało dzięki uprzedniemu doświadczeniu pielgrzymki Boga z człowiekiem na przestrzeni dziejów, podczas której Bóg stopniowo i wieloaspektowo objawiał się człowiekowi.

Św. Jan pisze tak: „To wam oznajmiamy, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczyma, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce – bo życie objawiło się” (1J 1, 1-2).

Pismo św. nie spadło z nieba w gotowej postaci, ale jest owocem bosko-ludzkiej komunikacji.  Jest zapisem doświadczenia Boga zapośredniczonego w całym bogactwie ludzkiej natury: słuchu, wzroku, dotyku, inteligencji. Bóg zechciał objawić się nam nie w sposób czysto duchowy, lecz uwzględnił ograniczone cielesnością możliwości naszego postrzegania, czego najpełniejszym wyrazem było Wcielenie Syna Bożego. Św. Jan w Jezusie z Nazaretu rozpoznał Syna Bożego, źródło życia, ale jak wyraźnie to podkreśla, był to Jezus z krwi i kości. Wiemy, że wiele osób patrzyło i słuchało Jezusa, a mimo to nie rozpoznało w Nim Syna Bożego. I chociaż objawienie, które leży u początków ksiąg Pisma św. jest niepowtarzalne i normatywne dla wszelkiego rodzaju objawień, to fakt ów nie oznacza, że Bóg wycofał się z historii, że nie prowadzi z nami dialogu.

Rachunek Sumienia wypływa więc z rewolucyjnej i do dzisiaj wprost niepojętej prawdy: Bóg nie jest kimś odległym, zamkniętym w sobie i cieszącym się swoim szczęściem bytem. Słowo rozbiło namiot pośrodku nas, Życie nie przestało się objawiać, Opatrzność kieruje historią świata i dyskretnie zwraca się do naszej wolności, aby wejść z nami w intymną, aczkolwiek niewidzialną relację. Bóg jest już na zawsze i nieodwołalnie Bogiem z nami, we wszystkich, a nie tylko w wybranych doświadczeniach naszego życia. Także dzisiaj oddziałuje na nas wciąż żywa pokusa zepchnięcia Go poza orbitę naszej ludzkiej rzeczywistości albo zamknięcia w prywatności własnego serca, kreując sobie wygodnego i nie wadzącego nikomu bożka na własną modłę.

W gruncie rzeczy jest to najważniejszy fundament wszelkiej modlitwy. Tym bardziej nie powinno nas dziwić, dlaczego dla św. Ignacego Rachunek Sumienia był najważniejszym ćwiczeniem duchowym. W książeczce ĆD wymienia on Rachunek Sumienia na czołowym miejscu pośród innych rodzajów modlitwy i zanim przejdzie do omówienia metody medytacji, uczy nas właśnie Rachunku Sumienia.

Rachunek Sumienia przeznaczony jest dla osób, które chcą wieść życie świadome, to znaczy takie, w którym człowiek uczy się podejmować wolne i dobre decyzje, uczy się na swoich błędach i pozytywnych doświadczeniach. Jakże jest to istotne zwłaszcza w naszych czasach, w których zalew powierzchowności, siła mediów i reklamy, mnogość impulsów i informacji, wzrastająca prędkość życia, czyni wielu ludzi nieświadomymi niewolnikami ideologii, banalności, bezrefleksyjności i bezwiedności w działaniu. Praktykowany Rachunek Sumienia wyostrza nasze duchowe widzenie, uczy rozeznania, że nie każde poruszenie czy myśl musi być natychmiast przez nas asymilowane i wprowadzane w czyn. Rachunek Sumienia pomaga właściwie nastroić się do odbioru mowy Boga, który mówi do nas także w pstrokaciźnie rozlicznych doświadczeń i trendów. Ostatecznym celem Rachunku Sumiena jest więc nie tylko wejście w 15 minutową modlitwę z Bogiem, aby uciec od zgiełku świata, lecz dokładnie przeciwnie, chodzi o nabycie umiejętności patrzenia na naszą zróżnicowaną rzeczywistość Bożymi oczyma: na naszą pracę, relacje, słabości, wydarzenia, kierunki myślowe itd. i działania zgodnego z tym rozpoznaniem. Rachunek Sumienia to początek i zarazem siła napędowa większego i długofalowego procesu duchowego dojrzewania do tego, aby móc odnajdywać ukryte ślady i głos Boga we wszystkim, a nie tylko w wybranych przez nas sektorach lub momentach życia.

Jednym słowem, Rachunek Sumienia ma za zadanie utrzymać nas w przytomności tego, że od zawsze i w każdej sytuacji jesteśmy związani z Bogiem.

Sprawdź, czego uczy nas Rachunek Sumienia.

 

Dariusz Piórkowski SJ


polecamy:

74752     73221     70054     71231     59484     66288     moc_modlitwy     75736

One thought on “Ukryte ślady Boga – Ignacjański Rachunek Sumienia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *